Przejdź do treści
Oprogramuj

Automatyzacja procesów w firmie

Automatyzacja procesów biznesowych w firmie tam, gdzie ktoś przepisuje dane

Automatyzacja procesów biznesowych to przekazanie programowi powtarzalnej pracy, którą dziś wykonują ludzie: przepisywania, kopiowania, sprawdzania i przypominania. Wybieramy jeden proces, oprogramowujemy go w 7 do 14 dni i łączymy z systemami, których już używasz. Stała cena od 14 900 zł netto.

Pierwsza wersja
7 do 14 dni
Integracje w pakiecie
do 2 systemów
Cena
14 900 do 29 900 zł netto
Odbiór
druga rata po odbiorze

Który proces zjada Wam najwięcej godzin

Przykład:

Opis widzisz tylko Ty. Konto nie jest potrzebne do pierwszej analizy.

Najpierw policz, potem automatyzuj

Najczęstszy błąd przy automatyzacji to zaczynanie od narzędzia. Ktoś zobaczył prezentację, kupił licencję i szuka, co by tu zautomatyzować. Kolejność powinna być odwrotna: najpierw lista czynności, które ludzie powtarzają, potem rachunek, ile godzin zjadają, a dopiero na końcu wybór sposobu.

Prosty test na kandydata do automatyzacji ma trzy pytania. Czy czynność wraca codziennie albo co tydzień? Czy da się ją opisać regułą, choćby z wyjątkami? Czy dane, na których pracuje, istnieją już w jakimś systemie albo pliku? Trzy razy tak oznacza dobrego kandydata.

W briefie wystarczy przybliżona liczba: ile razy w tygodniu, ile osób, ile minut. Wstępna analiza przeliczy to na godziny i złotówki, a w Discovery sprawdzimy te liczby na prawdziwych danych.

Co oznacza automatyzacja procesów w firmie w praktyce

Automatyzacja procesów w firmie to nie robot przy biurku i nie jeden wielki system. To zwykle kilka mniejszych mechanizmów, które pracują w tle.

  • Przenoszenie danych. Zamówienie z formularza trafia samo do programu magazynowego, faktura z systemu sprzedaży do księgowości.
  • Reguły i walidacja. System sprawdza limit kredytowy klienta, stan magazynu i poprawność NIP, zanim człowiek cokolwiek zatwierdzi.
  • Powiadomienia i terminy. Przypomnienie o niezatwierdzonej ofercie, o kończącej się umowie, o zaległej płatności.
  • Raporty. Zestawienie, które ktoś składał dwa dni z kilku arkuszy, powstaje samo pierwszego dnia miesiąca.
  • Odczyt dokumentów. Model AI czyta fakturę albo zamówienie w PDF, a człowiek zatwierdza wynik jednym kliknięciem.

Wszystko to spina się w jednym miejscu, zwykle w panelu administracyjnym, gdzie widać, co przeszło automatycznie, a co czeka na decyzję.

Każdy z tych mechanizmów ma dziennik, więc w razie wątpliwości widać, kiedy i na jakiej podstawie system coś zrobił.

Pracownik obsługi zamówień przepisuje dane z wiadomości e-mail do arkusza na dwóch monitorach

Procesy, które najczęściej opisują firmy w briefie

DziałProces ręczny dziśPo automatyzacji
Obsługa zamówieńPrzepisywanie zamówień z maili do programu magazynowegoZamówienie trafia do systemu samo, człowiek obsługuje wyjątki
SprzedażWyceny w Excelu, follow-upy w kalendarzuKalkulator z cennikiem i przypomnienia o ofertach bez odpowiedzi
FinanseRaport kosztów z kilku arkuszy, ręczna windykacjaRaport na żywo z ERP i przypomnienia o płatnościach
KadryWnioski urlopowe i delegacje na papierze lub mailemŚcieżka akceptacji z historią i saldem dni
Obsługa klientaPytania o status zamówienia przez telefonStatus widoczny w portalu klienta
ZakupyZamówienia do dostawców na podstawie stanów z arkuszaPropozycja zamówienia przy minimalnym stanie, akceptacja kierownika

Część tych procesów ma osobne strony, na przykład program do ofertowania czy portal klienta.

Gotowe narzędzie do automatyzacji czy rozwiązanie na zamówienie

Na rynku jest wiele narzędzi, które łączą aplikacje przepływami typu „gdy przyjdzie mail, zrób wiersz w arkuszu”. Do prostych zadań są dobre i często wystarczą. Problem zaczyna się w trzech miejscach.

Pierwsze to polskie systemy. Program księgowy albo magazynowy zainstalowany na serwerze w biurze rzadko ma gotowy konektor w zagranicznym narzędziu. Drugie to reguły biznesowe. Gdy przepływ ma piętnaście warunków i wyjątków, utrzymanie go w edytorze bloczków staje się trudniejsze niż w kodzie. Trzecie to odpowiedzialność. Gdy przepływ przestaje działać w piątek wieczorem, ktoś musi to zauważyć i naprawić.

Rozwiązanie na zamówienie ma sens, gdy proces jest dla firmy ważny, łączy się z ERP i ma wyjątki. Wtedy budujemy go jako kod z testami, monitoringiem i utrzymaniem w abonamencie, a reguły zapisujemy w ustawieniach, które zespół zmienia sam.

Przykład rachunku dla działu finansów

To przykład metody na założeniach, a nie dane konkretnej firmy. Liczymy go w Discovery na prawdziwych danych.

Założenia: księgowość dostaje miesięcznie 900 faktur kosztowych w PDF. Ręczne wprowadzenie jednej z dekretacją zajmuje około 4 minut. Koszt godziny pracy z narzutami to 70 zł.

PozycjaPrzedPo
Czas na fakturę4 minuty1 minuta na sprawdzenie odczytu
Godziny miesięcznie6015
Koszt miesięczny4 200 zł1 050 zł
Oszczędność miesięcznie3 150 zł

Przy projekcie za 19 900 zł netto zwrot następuje w niecały rok, licząc sam czas. Do tego dochodzą mniej pomyłek i szybsze zamknięcie miesiąca. Gdy faktury przychodzą przez KSeF w formie ustrukturyzowanej, odczyt bywa jeszcze prostszy, bo dane są już w polach, a pracę przejmuje obieg faktur kosztowych z opisem, MPK i akceptacją kierownika.

Integracje, bez których automatyzacja nie działa

Automatyzacja jest tak dobra, jak połączenia z systemami, na których pracuje. Łączymy się z programami, które firmy w Polsce mają najczęściej: Subiekt, Comarch ERP, enova365, BaseLinker, Allegro, HubSpot, Microsoft 365, a także z KSeF. Listę ze szczegółami prowadzimy na stronie integracje.

Sposób połączenia zależy od wersji programu i licencji. Jeden system udostępnia API w chmurze, inny wymaga modułu na serwerze w biurze, jeszcze inny przyjmuje tylko plik wymiany. Dlatego sposób połączenia sprawdzamy w Discovery dla Twojej instalacji, zanim podamy stałą cenę. Pakiet Proces obejmuje do dwóch integracji.

Gdy któryś system nie daje żadnej drogi wymiany danych, szukamy obejścia w granicach licencji, na przykład eksportu zaplanowanego na noc. Takie ograniczenie opisujemy w zakresie przed podpisaniem umowy, a nie po fakcie.

Pięć kroków, żeby automatyzacja nie skończyła się chaosem

  1. Opisz proces tak, jak jest, a nie jak powinien być. Z wyjątkami, obejściami i telefonami „na szybko”. To właśnie wyjątki decydują o koszcie.
  2. Wyznacz właściciela procesu. Jedna osoba po stronie firmy decyduje o regułach i zatwierdza zmiany.
  3. Uruchom automat równolegle. Przez pierwsze dni porównujecie wynik automatu z pracą ręczną. Rozbieżności pokazują brakujące reguły.
  4. Zostaw człowieka przy wyjątkach. Automat obsługuje typowe przypadki, a nietypowe trafiają na listę do decyzji, zamiast przechodzić po cichu.
  5. Mierz po wdrożeniu. Liczba spraw obsłużonych automatycznie, czas, liczba błędów. Bez pomiaru nie wiadomo, który proces automatyzować następny.

Ten porządek stosujemy w każdym projekcie, niezależnie od tego, czy chodzi o zamówienia, faktury czy wnioski urlopowe.

Jak zaczynamy i co dzieje się po wdrożeniu

Zaczynasz od briefu w formularzu. Opisz jeden proces: kto go wykonuje, ile razy w tygodniu, w jakich programach i gdzie najczęściej coś się gubi. Od razu dostajesz wstępną analizę z mapą procesu i widełkami ceny.

Po Discovery budujemy pierwszą wersję w 7 do 14 dni i uruchamiamy ją równolegle z dotychczasową pracą, żeby zespół mógł porównać wyniki. Po odbiorze proces utrzymujemy w abonamencie Oprogramuj Dalej, a w planach Rozwój i Skala co miesiąc automatyzujemy kolejny. Po kilku miesiącach powstaje mapa procesów firmy, z których każdy działa sam i ma właściciela po naszej stronie.

Ręcznie dziś, automatycznie po wdrożeniu

Dziś w firmieCo oprogramujemy
Kopiujemy dane klienta z maila do trzech programówJeden formularz zapisuje dane we wszystkich systemach
Co rano ktoś sprawdza, czy przyszły płatnościDopasowanie wpłat z wyciągu do faktur i lista wyjątków
Przypominamy o ofertach z pamięciAutomatyczne przypomnienie po ustalonej liczbie dni
Raport sprzedaży składamy ręcznie co piątekRaport wysyłany sam w piątek o ósmej
Stany magazynowe sprawdzamy przed każdą ofertąKalkulator czyta stany na żywo z programu magazynowego

Pytania, które słyszymy najczęściej

Od czego zacząć automatyzację procesów w firmie?

Od listy powtarzalnych czynności i rachunku, ile godzin zajmują. Wybierz jeden proces, który wraca codziennie, ma jasne reguły i pracuje na danych już zapisanych w systemie. Opisz go w briefie, a analiza pokaże zakres i widełki ceny.

Ile kosztuje automatyzacja jednego procesu?

Jeden proces z maksymalnie dwiema integracjami to u nas 14 900 do 29 900 zł netto w stałej cenie. Kilka połączonych procesów w jednym systemie kosztuje od 39 900 zł netto. Discovery za 2 900 zł netto jest odliczane od projektu.

Czy automatyzacja zastąpi pracowników?

Zwykle zabiera im przepisywanie i sprawdzanie, a zostawia decyzje i kontakt z klientem. Firmy najczęściej wykorzystują odzyskany czas na obsługę większej liczby zamówień bez nowych etatów. Decyzje o kwotach, rabatach i wyjątkach zostają przy ludziach.

Co się stanie, gdy automatyzacja przestanie działać?

W abonamencie monitorujemy system przez całą dobę i dostajemy alert przy błędzie. Każda operacja ma dziennik, więc wiadomo, co przeszło, a co trzeba powtórzyć. Czas reakcji zależy od planu, od następnego dnia roboczego w planie Start do 1 godziny w planie Skala.

Czy można zautomatyzować proces, który opiera się na Excelu?

Tak, to jeden z najczęstszych przypadków. Arkusz zamieniamy na system z formularzem i regułami, a dane z dotychczasowych plików przenosimy przy wdrożeniu. Raporty w formacie Excela można nadal eksportować, jeśli ktoś ich potrzebuje.

Jakie procesy w firmie warto zautomatyzować w pierwszej kolejności?

Te, które wracają codziennie, zajmują kilka osób i opierają się na danych zapisanych już w systemie: przyjmowanie zamówień, wprowadzanie faktur kosztowych, raporty dla zarządu, przypomnienia o płatnościach. Procesy rzadkie albo wymagające oceny eksperta zostaw na później.

Wskaż proces, który najbardziej boli

Analiza briefu pokaże, ile godzin da się odzyskać i ile kosztuje pierwsza wersja.

Opisz, co oprogramować